CO NAGLE, TO PO ……

Jak dowiedziliśmy się, 25 lub 26 czerwca br. odbędzie się głosowanie nad rządowym projektem ustawy o leczeniu niepłodności. Komisja sejmowa odrzuciła wszystkie poprawki, a jej sprawozdanie przyjął Sejm. Projekt legalizuje kontrowersyjną metodę in vitro w prawie polskim. Pod pozorem spełniania pragnień niepłodnych małżeństw do posiadania dziecka obecny rząd stwarza pole niekontrolowanej ekspansji biznesu  związanego z technologią in vitro.

invitro20153To jeden aspekt dokumentu, już z samego tytułu wprowadzającego w błąd, gdyż trzeba ciągle przypominać, że metoda in vitro nie jest w stanie uleczyć kogokolwiek z niepłodności. Ustawa zawiera ponadto niebezpieczne zapisy  (art. 91 pkt. 3), w sposób zawoalowany  wprowadzające do naszego prawa możliwość adoptowania dzieci przez pary homoseksualne. Mam na myśli również planowane zmiany w art. 751 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Pozwolą one kobiecie noszącej ciążę z in vitro wskazać dowolnego mężczyznę jako ojca dziecka. To jest właśnie podstępna ścieżka prowadząca do homo-adopcji. Takie zamiary ma aktualny rząd, obecny sejm, którego kadencja kończy się już za parę miesięcy.

W dyskusji, jaka jest prowadzona od dłuższego czasu padały już różne argumenty: naukowe, merytoryczne, jakimi posługiwały się na ogół organizacje katolickie i Pro Life, a także te, dyktowane doraźnym politycznym celem, balansujące na krawędzi prawdy i fałszu, wyrażane bardzo często przez parlamentarzystów za wszelką cenę dążących do nowych regulacji.

Dotychczasowa dyskusja, naszym zdaniem, nie spełniała wymogów merytorycznych konsulatacji społecznych, które winny poprzedzić tak istotne zmiany prawa. Chciałoby się zawołać, sięgając po stare polskie przysłowie: „co nagle, to po diable” i dodać jeszcze – nie tędy droga Panie i Panowie posłowie. Tym głosowaniem okażecie lekceważenie zdecydowanej większości polskiego społeczeństwa, pokażecie także jednoznacznie komu służycie – czy normalnym rodzinom, czy środowiskom LGBT ośmieszającym i deformującym życie rodzinne.

Pragnę wyrazić głęboką nadzieję, że spokojna refleksja, jaka winna poprzedzić ostateczne głosowanie w tak ważnym przedmiocie, pozwoli Państwu zagłosować w sposób  potwierdzający stałość i uniwersalność wartości chrześcijańskich i etycznych oraz prawa naturalnego, które nie podlegają koniunkturalnym zmianom dyktowanym przez  doraźne interesy grup nieprzyjaznych Polskiej Rodzinie.

Halina Szydełko, Prezes Zarządu Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej