Sejmowe rewolucje.

Jeszcze nie otrząsnęliśmy się po podpisaniu przez prezydenta ustawy o in vitro, a już sejm przyjął kolejną kuriozalną ustawę dotyczącą zmiany płci. Każdy może sam określić czy czuje się kobietą, czy mężczyzną, bez względu na uwarunkowania genetyczne.

Nie trzeba nawet zmieniać wyglądu. Czy mężczyzna, który stwierdzi, że czuje się kobietą będzie mógł uprawiać sport w sekcji żeńskiej? To akurat nie jest może  najważniejsze, ale wskazuje na groteskowość tej ustawy. To co najbardziej istotne – ustawa otwiera również drogę do homo małżeństw. Jeśli kobieta oświadczy że czuje się mężczyzną, a sąd to usankcjonuje, będzie miała prawo „ożenić się” z drugą kobietą. Procesy legislacyjne wyraźnie przyspieszyły. Ile zła zdąży jeszcze wyrządzić ten parlament? Cała nadzieja, że zmęczeni legislacyjnym trudem posłowie będę chcieli wyjechać wreszcie na „zasłużony” wypoczynek. Z drugiej strony, aż strach pomyśleć, jakie innowacyjne pomysły mogą niektórzy przywieźć z egzotycznych wakacji.

Myślę, że warto zintensyfikować modlitwę za parlamentarzystów, której podjęliśmy się przed paru laty. Po owocach pracy sejmu i senatu widać, że niektórzy z Państwa chyba zapomnieli o swoich podopiecznych. Gorąco zachęcam do modlitewnej pamięci.

Halina Szydełko, Prezes Zarządu KIAK