Progr. duszpasterski – 2019-2022: “Eucharystia – Źródło, Szczyt i Misja Kościoła”. 2020-„Eucharystia – tajemnica wyznawana”. „EUCHARYSTIA DAJE ŻYCIE"

Arch. poznańska. „żebym nie zasłaniał sobą Ciebie…” Wielkopostny dzień skupienia 9 marca 2019 r.

 Ten właśnie cytat z wiersza ks. Jana Twardowskiego przyszedł mi na myśl, gdy próbuję podsumować refleksje po sobotnim dniu skupienia.

Zgromadzeni w kościele pw. św. Jana Kantego w Poznaniu, spotkanie rozpoczęliśmy adoracją Pana w Najświętszym Sakramencie, aby następnie uczestniczyć w Eucharystii sprawowanej przez ks. dr. Rafała Rybackiego, kustosza Archiwum Archidiecezjalnego Archidiecezji Poznańskiej. W homilii wygłoszonej przez ks. Rafała usłyszeliśmy rozważanie o istocie misji głoszenia Chrystusa w świecie. Izajasz w pierwszym czytaniu ukazuje drogę miłości i służby bliźniemu „(…) jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach (…). Pan cię zawsze prowadzić będzie, …” (Iz 58, 9b), ale też wskazuje na konieczność poddania swej woli Bogu: „(…) jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a święty dzień Pana – czcigodnym, jeśli go uszanujesz (…), tak by nie przeprowadzać swej woli (…), wtedy znajdziesz rozkosz w Panu” (Iz 58, 9b). Historia zbawienia ukazuje patriarchów i proroków Starego Przymierza, którzy wezwani przez Pana głosili Jego orędzie w narodzie wybranym. Byli Jego głosem, narzędziem – dziś my także musimy pamiętać, żeby niczym nie przesłaniać Ewangelii, żeby być przezroczystym – tylko wówczas w sposób wiarygodny możemy ukazywać Chrystusa innym; tylko wtedy inni mogą w nas Chrystusa zobaczyć. Jednak by móc Chrystusa ukazywać drugiemu, trzeba najpierw samemu Go spotkać.

„Pójdź za mną…”

Wezwanie skierowane do ewangelicznego celnika Lewiego Chrystus kieruje do każdego z nas; i tak jak Lewi „zostawił wszystko, wstał i z Nim poszedł”, tak i my musimy zdecydować, czy chcemy za Nim ruszyć – mówił dalej ks. Rybacki. Drogą, którą proponuje Pan, jest droga krzyża: „Jeśli kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje (Łk 9, 23). To naśladowanie Chrystusa, który jest źródłem naszych działań, którego światło oświetla wszystkich, pozwala Kościołowi być sakramentem zbawienia. Jednocześnie to Jego ma być widać, to On ma być widoczny. Wielu uobecnia Ewangelię w swoim życiu, w trosce o dobro społeczne, pozostając w cieniu. Jak św. Jan Chrzciciel na obrazie Grünewalda wskazuje dłonią Ukrzyżowanego ze słowami: „On musi wzrosnąć, ja muszę zmaleć”.

Charyzmatem Akcji Katolickiej jest bycie apostołami dla świata i w świecie – jesteśmy wezwani, by czerpiąc z dawnych tradycji przekładać Dobrą Nowinę na język współczesny, pamiętając zawsze o nadziei pustego grobu – nie ma Go tutaj, bo zmartwychwstał.

Drugą część spotkania, rozpoczęliśmy Drogą krzyżową w kościele, by następnie wysłuchać konferencji poświęconej Słudze Bożemu, ks. Aleksandrowi Woźnemu. Postać wieloletniego proboszcza parafii św. Jana Kantego przybliżył ks. Wojciech Mueller, wikariusz, a jednocześnie postulator w procesie beatyfikacyjnym ks. Woźnego. Zwrócił uwagę na fakt, iż to właśnie parafianie pierwsi prosili o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego, będąc głęboko przekonani o świętości swego proboszcza.

„Bardzo dobry człowiek, tylko że święty”

Ks. Wojciech postawił pytanie, czy ks. Woźny może być wzorem świętości we współczesnych czasach. Zważywszy na ogromny wkład i pracę proboszcza parafii św. Jana Kantego, który w praktyce wdrażał i realizował postulaty soborowe, angażując i aktywizując świeckich, wychowując ich do odpowiedzialności za wspólnotę parafialną i Kościół, może on być dla nas inspiracją w realizowaniu misji apostolskiej. Zakładane przez niego wspólnoty i formacje, dziś wydają się często oczywistością, jednak to właśnie ks. Woźnemu zawdzięczamy istnienie Duszpasterstwa katechetycznego, Duszpasterstwa Rodzin czy poradni rodzinnych, Neokatechumenatu, Odnowy w Duchu Świętym czy rad parafialnych. Jednocześnie ks. Woźny prowadził ludzi w duchowości dziecięctwa Bożego, w duchu św. Teresy od Dzieciątka Jezus, podkreślając konieczność zawierzenia Bogu i postawy ufności.

Niezwykłym przeżyciem była możliwość bliższego poznania osoby ks. Aleksandra Woźnego w kościele, w którym przez wiele lat pracował jako proboszcz, mogąc uklęknąć przy jego grobie czy stanąć obok konfesjonału, w którym zwykle spowiadał; z pewnością dodatkową okazję stworzyła możliwość obejrzenia pamiątek w izbie pamięci, utworzonej w kościele.

Spotkanie zakończyliśmy modlitwą o beatyfikację Sługi Bożego ks. Aleksandra Woźnego.

Beata Jańczak

2019-03-15

galeria – patrz