Diec. tarnowska. Rekolekcje w drodze.

Na początku lipca członkowie Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej uczestniczyli w nietypowych rekolekcjach.

Poznawali Boga poprzez Jego Słowo i odkrywali Stwórcę w Jego dziele stworzenia, kontemplując piękno Bożego świata. Na trasie wędrówki, podczas której opiekę duchową sprawowali kapłani: ks. Jan Bartoszek – Asystent diecezjalny AK i ks. Grzegorz Gil (rodem ze Starego Sącza), znalazły się: Słowacja, Węgry, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina.

Pielgrzymkę rozpoczęto Eucharystią w kościele Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu, a drugi dzień – mszą św. w kościele polskim pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy  w Budapeszcie.

W następnych dniach Najświętsza Ofiara sprawowana była w Matczynej wiosce i kościele św. Jakuba w Medziugoriu, gdzie rozpoczęły się XX rekolekcje kapłańskie, gromadzące w tym roku ponad 400 księży z 23 krajów, oraz w zbudowanym na wzór Lourdes chorwackim sanktuarium Vepric.

W czasie  podróży Kościelny Asystent Diecezjalny AK DT ks. dr Jan Bartoszek prowadził konferencje pn. „Życie udane czy udawane?”, podczas których słuchacze mogli konfrontować własne życie z wyznawaną wiarą. Rekolekcjonista określił życie udawane jako to przeżywane w zakłamaniu; przywoływał chwile, gdy dom zbudowany na kłamstwie gwałtownie się rozpada, opada maska złudzeń i wszystko zdaje się popadać w ruinę: małżeństwo, przyjaźń, reputacja, zdrowie. Gdzie wtedy szukać oparcia, w Kim to wszystko może się odbudować?

Podczas jednej z nauk Ks. Asystent podał oryginalną interpretację przypowieści o paralityku, wg której załamanie, lęk, zamieszanie i niepowodzenie prowadzą najbliżej Jezusa. Być może te cztery siły są paradoksalnie czterema „pielęgniarzami” unoszącymi sparaliżowanego człowieka ponad dach i kładącymi go wprost do nóg Jezusa? I my mamy „odkryć dach”: odkryć nie tylko sens, ale i dostęp do osoby Jezusa.

Jezus nie dostrzegł wiary w sparaliżowanym, tylko w czterech jego przyjaciołach; w tym człowieku nie było już nic, na czym Oko Miłosierdzia mogłoby spocząć. Jezus, widząc ich wiarę, uzdrowił paralityka. Nie mógł dopatrzyć się wiary w nim, szukał więc jej w tych, którzy go znosili.

Ks. Asystent proponował różne formy modlitwy: modlitwę zawierzenia, oddania, uzdrowienia czy wreszcie modlitwę bezsilności.

Pełne uczestnictwo w Eucharystii, słuchanie Słowa Bożego, głoszone konferencje, wspólne modlitwy z wielojęzyczną rzeszą pielgrzymów, udział w nabożeństwach, prowadzonych nieraz w ekstremalnych warunkach, wieczorna adoracja Najświętszego Sakramentu, ale także spontaniczny podziw dla otaczającej nas przyrody, dostarczały wielu głębokich przeżyć duchowych i estetycznych, poruszały najczulsze a uśpione struny naszych serc, wzbudzały zachwyt nad wspaniałością naturalnego piękna, a w konsekwencji uwielbienie dla Jego Stwórcy.

Bożena Kwitowska, prezes DIAK

patrz – galeria

SAMSUNG CAMERA PICTURES

2015-07-14